Czas na farsę

Dlaczego teraz, po sukcesie Tramwaju zwanego pożądaniem, Miłości w Leningradzie, Najmrodzkiego, czyli dawno temu w Gliwicach czy Tchnienia  – mocnych, współczesnych obrazów, operujących nowoczesną formą, czasem ryzykownych, nagle pojawia się czysto komediowy tytuł?

Zapewne dla wielu widzów premiera Wieczoru kawalerskiego Robina Hawdona może być zaskoczeniem, dla wielu będzie się kłócić z naszą dotychczasową linią repertuarową. Nic bardziej błędnego.

Od dwóch lat, budując nasz repertuar, konsekwentnie, z każdym tytułem, staramy się wprowadzać na scenę nową opowieść, nową konwencję, historię, która będzie uzupełniać poprzednie tytuły, rozwijać wybrane przez nas tematy. W tym sezonie słowem kluczem jest „miłość”. W każdym spektaklu ta miłość zyskuje inny wymiar: od tej prostej relacji między dwojgiem ludzi, przez zdradę, pożądanie, poprzez miłość rozumianą jako umiłowanie wolności, miłość do narodu, do pieniędzy, czy jak będzie to w majowej premierze na podstawie Kronik Królewskich Szekspira w reż. Jacka Głomba (Scena w Ruinach Teatru Victoria, 17 maja 2019 r.) – miłość do władzy.

Przez dwa sezony, od kiedy zaprezentowaliśmy pierwszą premierę Teatru Miejskiego (22.01.2017), sięgaliśmy po klasykę, po literaturę tworzoną przez wybitnych autorów (Bułhakowa, Lema, Janoscha, Fredrę, Szekspira, Hrabala, Haška, Williamsa, Lindgren), realizowaliśmy spektakle w oparciu o scenariusze oryginalne, pisane specjalnie na naszą scenę, sięgaliśmy po muzykę rockową, pokazywaliśmy różne oblicza teatru dramatycznego, nasz zespół zdobywał doświadczenie pod okiem wielu reżyserów, aż nadszedł czas, na bardzo trudną próbę. Teraz, gdy mamy już rozbudowany własny repertuar, mamy wierną i coraz liczniej nas odwiedzającą publiczność, jest najlepszy moment na zmierzenie się z klasyczną i dobrze skrojoną farsą. Zależy mi, jako dyrektorowi artystycznemu, aby nasz młody zespół zetknął się z tym nowym dla siebie gatunkiem. W spektaklu zaprezentują swe umiejętności niemal wszyscy aktorzy, niektóre role są dublowane, co sprawi, że będziemy mieć kilka wersji naszej opowieści, w zależności od tego kogo zobaczymy na scenie. A będzie można obserwować dobrze już znanych i lubianych artystów teatru, w zupełnie nowej odsłonie. Widzowie Psiego serca, Najmrodzkiego, Leningradu czy Nory – przeżyją miłe zaskoczenie, mogąc zobaczyć metamorfozy znanych z tych tytułów wykonawców. Wieczór kawalerski realizuje sprawdzony i doświadczony zespół realizatorów pod kierunkiem reżysera Giovanny’ego Castellanosa.

Dla mnie w teatrze najważniejsze są emocje. Od 8 marca, na naszej scenie będzie królował bezpretensjonalny, żywiołowy i pełen zaskakujących zwrotów akcji humor angielskiej farsy. Zapraszam na premierę Wieczoru kawalerskiego, ale też na wszystkie inne tytuły pozostające w naszym repertuarze. Niezmiernie się cieszę, że tak licznie odwiedzacie gmach przy Nowym Świecie 55-57. Jeśli chcecie pozostać z nami w stałym kontakcie zapraszam do zapisywania się na nasz newsletter oraz polubienia profilu teatru na Facebooku.

Łukasz Czuj
zastępca dyrektora ds. artystycznych