Recenzje z „Wieczoru kawalerskiego” w reż. Giovanny’ego Castellanosa

Przeczytaj pierwsze recenzje po premierze.

➡ Byłem dziś, a już w zasadzie wczoraj na premierze. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Z każdym kolejnym nowym spektaklem widze jak Teatr Miejski w Gliwicach się rozwija, idzie w dobra stronę i nie stoi w miejscu. Aktorzy z każdym nowym wcieleniem ewoluują i wkraczają na coraz wyższy poziom. „Wieczór kawalerski” to majstersztyk dopracowany w najmniejszym szczególe. Wszystko zrealizowane do perfekcji i z pełnym zaangażowaniem. Aktorsko wszyscy razem i każdy z osobna bezbłędnie, prawdziwie i przekonywująco. Widać w tym wszystkim pasje i powołanie. Ciesze się, że powstał taki Teatr w Gliwicach, bo czas spędzony w jego przestrzeni nie jest zmarnowany i daje dużo pozytywnej energii. Trzymajcie tak dalej i idźcie wciąż na przód. Twórcom i realizatorom najnowszej premiery gratuluję i życzę kolejnych sukcesów. Niech się darzy. Pozdrawiam i do zobaczenia. 😊 (z Facebooka)

➡ Widzowie Teatru Miejskiego w Gliwicach podczas premierowego „Wieczoru kawalerskiego” wykazali się dużą przychylnością i dobrym nastawieniem wobec nowego przedstawienia: już po pierwszych minutach słychać było donośne śmiechy, a po występie długie i gromkie owacje. Czy zasłużenie?
[…] Głównym atutem gliwickiego przedstawienia jest jego energia. Castellanos […] stawia w „Wieczorze kawalerskim” na dynamiczność. Na scenie dzieje się bardzo dużo. Aktorzy niemal przez cały pokaz pozostają w ruchu: biegają, skaczą, upadają, ganiają się, przewracają wzajemnie i rzucają na łóżko. Nie ma jednak w ich działaniach scenicznych żadnej przesady i nadmiaru – postaci nie okazują się przerysowane czy ukazane z przesadą. Wręcz przeciwnie. Cała ta dynamika, wyraźna gestykulacja i wpisana w brytyjski humor kreacja (m.in. nieporadność w poruszaniu się, wyrażona na przykład spadaniem z łóżka, groteskowym chowaniem się za kanapę) po pierwsze oddaje farsowy charakter przedstawienia, a po drugie „dynamizuje” dość oszczędnie zagospodarowaną przestrzeń.
[…] Giovanny Castellanos nie proponuje widzom humoru opartego wyłącznie na nieporadności postaci, mniej lub bardziej trafnych scenkach sytuacyjnych czy osobliwych charakterach. To byłoby zbyt proste i oczywiste. Źródłem zabawy i śmieszności są w tym wypadku zagmatwane i wielopłaszczyznowe, aczkolwiek przejrzyście ukazane relacje między aktorami. Różnego rodzaju rekwizyty, obiegowe czy sztampowe elementy komizmu i poboczne wątki (apodyktyczny ojciec siejący zamęt w dniu ślubu córki, dmuchana lalka upchana pod materac, stereotypowa, roszcząca pretensje teściowa) wzmagają jedynie śmieszność gliwickiej farsy, a nie są – co należy podkreślić – fundamentem jej sukcesu. Głównym „nośnikiem” humoru i powodem dobrej zabawy w „Wieczorze kawalerskim” są bowiem relacje między bohaterami premierowego pokazu.
[…] „Wieczór kawalerski” Teatru Miejskiego w Gliwicach okazuje się zatem świetną propozycją na miły, niezobowiązujący wieczór, wypełniony dobrą zabawą i śmiechem. Zespół aktorski rozsadza w tym przedstawieniu energia (należy pochwalić za witalność przede wszystkim Karolinę Olgę Burek, Dominikę Majewską oraz Macieja Piasnego), co ostatecznie przekłada się na zadowolenie i pozytywny odbiór publiczności. Warto też wspomnieć o roli Krzysztofa Prałata, którego postać – ze względu na fenomenalne, nieco groteskowe naśladownictwo francuskiego eleganta-stoika, właściciela hotelu – rozbawia do łez. (Teatr dla Wszystkich, pełna recenzja)

➡Jestem fanem brytyjskiego humoru. Co prawda z twórczością Robina Hawdona spotkałem się po raz pierwszy podczas premiery spektaklu nie dziwię się dlaczego jest jednym z bardziej uznanych brytyjskich komediopisarzy. Pomimo tego, że bliżej mi do twórczości prezentowanej w Latającym Cyrku Monty Pythona i ich abstrakcyjnego humoru wiele żartów mnie rozśmieszyło. Spektakl sprawnie lawiruje między różnymi rodzajami żartu (między innymi bezpośrednim, niemal slapstickowym a tym wymagającym znajomości kontestu) przez co sprawia, że praktycznie każdy widz znajdzie przynajmniej kilka bawiących go gagów. (Studenckie Radio Egida, pełna recenzja)

Spektakl do zobaczenia:  5, 6, 7 kwietnia na Dużej Scenie przy Nowym Świecie (kup bilet online)