Czy ktoś widział? Czy ktoś słyszał?


9 sierpnia 2020 roku Białoruś została obrażona po raz kolejny. Wyniki wyborów prezydenckich zostały sfałszowane przez prezydenta Alaksandra Ryhorawicza Łukaszenkę.Tekst sztuki napisał Andrei Kureichik, premiera spektaklu w reż. Jerzego Jana Połońskiego odbyła się 10 grudnia 2020 roku w Teatrze Miejskim w Gliwicach.

Przy tworzeniu spektaklu oraz montażu zastosowano rozwiązania filmowe. Sztuka jest dzięki temu nie tylko interesująca pod względem fabularnym, ale również cieszy oko jako przemyślany zapis filmowy. Ujęcia z różnych perspektyw dodają dynamiki, a kreatywne przejścia między scenami tworzą „labirynt zdarzeń” – jak to określił reżyser.

Scena to ciągła transformacja miejsc i bohaterów „Białorusi Obrażonej”. Postacie poznajemy w kontekście roli społecznej oraz jako indywidua posiadające swoje unikalne historie, cechy oraz bliskich. Uważam, że to jeden z najważniejszych kwestii, jakie poruszyli twórcy. Przykładowo Sęp (Łukasz Kucharzewski) to nie tylko jeden z milicjantów, których widzieliśmy w telewizji podczas protestów, ale również przyszły mąż, gwałciciel siostry narzeczonej i wysportowany mężczyzna z siłowni. Te zestawienia pokazuje, kto kryje się pod społecznymi maskami. Każdy bohater ma swoje własne pobudki do działań i historię… Nawet prezydent.

W czasie naszej podróży przez wybory sierpniowe prezydenckie i protesty poznajemy obie strony konfliktu: prezydenta Łukaszenkę (Błażej Wójcik), ORMO’wców i komitet wyborczy z nauczycielką na czele (Aleksandra Maj); po drugiej stronie barykady: kandydatka opozycji występująca w imieniu uwięzionego męża „Nową” (Karolina Olga Burek), demonstrantów – „Pozytywną” (Antonina Federowicz) i demonstranta „Martwego”. Pojawiają się również tacy bohaterowie jak: Masza – narzeczona Sępa (Anna Maria Moś) oraz syn Łukaszenki (Maciej Piasny).

Każda strona konfliktu ponosi straty. Łukaszenka i jego rodzina muszą uciekać z kraju w kamizelkach kuloodpornych, Masza zrywa zaręczyny z Sępem, protestanci przechodzą piekło w rękach ORMO, a niektórzy z nich nawet tracą życie.

„Białoruś Obrażona” jest pełna symboli. Jednym z motywów przewodnich są barwy historycznej (pierwszej po upadku ZSRR) flagi białoruskiej – biały-czerwony-biały. Kolory pojawiają się fizycznie – plamy krwi na sukni ślubnej, a także w formie metaforycznych wypowiedzi demonstrantów. Usłyszymy też najsłynniejszy utwór barda Solidarności – „Mury” w wersji białoruskiej („Разбуры турмы муры”).

„Białoruś Obrażona” nie należy do sztuk łatwych i przyjemnych. Gdyż jest artystyczną relacją wydarzeń na Białorusi. Jest to zatem historia pełna złości, smutku i przemocy. Biało-krwawo-biała.

„A Ty, ile jesteś w stanie zrobić dla miłości?” – cytat ze sztuki.

Beata Zwierzyńska
Dziennik Teatralny Warszawa
11 lutego 2021 r.

źródło