terminy

Do zobaczenia w kolejnych miesiącach

Polska 120

  • Teatru Lalki i Aktora w Wałbrzychu
  • Premiera: 11.11.2016
  • czas trwania: 75 min.
  • ...
  • scenariusz i reżyseria: Martyna Majewska
  • scenografia i kostiumy: Anna Haudek
  • muzyka: Dawid Majewski
  • projekcje: Jakub Lech
  • obsada: Katarzyna Kłaczek, Anna Jezierska, Bożena Oleszkiewicz, Patrycja Rojecka, Joanna Kowalska (gościnnie), Paweł Kuźma, Paweł Pawlik
  • muzycy: Żenia Betliński/ Grzegorz Piasecki, Michał Bocek, Dawid Majewski, Bartek Miarka/ Mateusz Kowalczyk

Przedstawienie przywołuje wspomnienia z czasów wojny i pierwszych powojennych lat. To opowieść o miasteczku, którego współczesne oblicze ukształtowane zostało za sprawą energii osadników przesiedlonych tutaj z kresów Rzeczypospolitej.

Pełen piosenek scenariusz jest teatralną interpretacją kadrów utrwalonych na starych fotografiach zrobionych przez mieszkającego w dolnośląskim Walimiu pasjonata fotografii, Filipa Rozbickiego nieżyjącego już organisty kościelnego. Pudełko ze 120 czarno – białymi kliszami fotograficznymi zostało odnalezione na strychu pewnej walimskiej kamienicy. Z przetłumaczonych na język teatru uchwyconych na fotografiach fragmentów powojennej rzeczywistości wyłania się obraz miejsca w momencie szczególnym, w chwili poszukiwania nowej powojennej formuły. To opowieść o wspomnieniach i emocjach. Skierowana do tych, którzy pamiętają tamten czas z własnych doświadczeń lub opowiadań rodziców, dziadków. Spektakl w reżyserii Martyny Majewskiej to także dobra lekcja historii Polski podana poprzez historie prywatne z odpowiednią dozą humoru, szacunkiem wobec zdarzeń i ludzi biorących w nich udział.

Fotografie zostały odnalezione przez przypadek, jednak utrwalone na nich kadry z lat 1947 – 1952 są przejawem konsekwentnej chęci udokumentowania pierwszych, ważnych powojennych lat. Opowieść o Walimiu mogłaby być opowieścią o innych miejscach takich jak Bytom, Wrocław, Gliwice, być może na strychach tych miast również skrywane są fotografie z minionych lat.

(…) udało się ułożyć barwną mozaikę powojennych losów (…) Mozaikę ową postanowiono zaśpiewać. Prościej: zaśpiewać zestaw starych zdjęć, nie tworząc jednej wielkiej linearnej narracji. Po prostu wyciągać obrazek za obrazkiem, uważnie, lecz bez naukowego zacięcia, tak po ludzku, przyglądać się mu, próbować uchwycić jego emocjonalną esencję, słowa, które same splatałyby się z muzyką. Tak powstała nieskomplikowana architektura przedstawienia w postaci półtoragodzinnego koncertu, w trakcie którego dowiemy się o walimskim kinie „Wrzos”, które kręciło radzieckie filmy o kukurydzy, poznamy przepis na popularnego drinka „Ogień Moskwy” (spirytus zmieszany z szampanem) oraz tajemnicę dancingu „Relaks” (Henryk Mazurkiewicz, teatralny.pl)