Wszystko jest w porządku, dopóki umieramy we właściwej kolejności
Dlaczego Martinic?
Lubię twórczość Martinica. Po spektaklu „Mój syn chodzi ,tylko trochę wolniej”, który zrealizowałam w Teatrze Ateneum w Warszawie, przeczytałam kolejne jego sztuki i odkryłam ,że wszystkie są w pewien sposób do siebie podobne. W każdej zbiorowym bohaterem jest współczesna rodzina. Dorosłe dzieci, które chcą opuścić dom i rodzice, którzy próbują pogodzić się z ich nieuchronnym odejściem. Moment rozstania okazuje się bolesnym procesem odsłaniającym zarówno trudne relacje, jak i niezaspokojone potrzeby, nadzieje, skrywany gniew i żal. Tak jest też w sztuce „Wszystko jest w porządku”. To zapis jednego wieczoru, podczas którego rodzina ostatecznie się rozpada, znikają złudzenia na temat wzajemnych relacji, sukcesu i szczęścia. Zostaje dotkliwe poczucie porzucenia. Od dawna przyglądam się w teatrze intymnej przestrzeni rodzinnej, badam więzi, które nas kształtują. Wiwisekcja rodziny, którą przeprowadza Martinic jest dla mnie szczególnie poruszająca i niepokojąco bliska. Ujawnia brak bliskości, zrozumienia i współczucia. Odsłania osobność i samotność. Taki obraz rodziny staje się dla mnie przejmującym lustrem naszego, głodnego miłości świata.
Iwona Kempa
Reżyserka
Więcej informacji o:
Reżyserka: Iwona Kempa
Autor: Ivor Martinić
