terminy

Do zobaczenia w kolejnych miesiącach

Białoruś obrażona

  • Andrei Kureichik | Premiera: 10 grudnia 2020r. Spektakl internetowy dla widzów 16+
  • Premiera: 10 grudnia 2020r.
  • Spektakl dla widzów 16+ ,

Версия с русскими субтитрами / Wersja z napisami rosyjskimi

Premiera online: 10 grudnia 2020 (czwartek)
o godz. 20.00 (czas w Polsce)
0 godz. 22.00 (według czasu na Białorusi)

(linki do spektaklu będą aktywne o godzinie 20.00)
dostęp bezpłatny, bez logowania,)
dla widzów od lat 16+
spektakl w języku polskim / rosyjskie napisy

Plakat do spektaklu "Białoruś obrażona" Andreia Kurieichika w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Na zdjęciu, na tle chropowatej ściany widzimy fragment dziewczyny. Ma brudną, zakrwawioną sukienkę, ma związane ręce w których trzyma brudne ale eleganckie buty szpilki.
Plakat do spektaklu „Białoruś obrażona” Andreia Kurieichika w Teatrze Miejskim w Gliwicach. Na zdjęciu, na tle chropowatej ściany widzimy fragment dziewczyny. Ma brudną, zakrwawioną sukienkę, ma związane ręce w których trzyma brudne ale eleganckie buty szpilki.

„Białoruś obrażona” przypomina dramatyczną kronikę…

…subiektywną, pisaną gorączkowo, emocjonalną, często wręcz wściekłą relacją z wydarzeń, które miały miejsce niedawno, tuż za naszą wschodnią granicą. Stajemy, i to dosłownie, w obliczu władzy autorytarnej, przed jej fałszywym obliczem niby-demokracji. Z jednej strony barykady samodzierżawca bezwzględny i skuteczny w łamaniu praw oraz swobód obywatelskich, z drugiej ludzie w porywie rozpaczy broniący wszystkiego co z człowieka czyni obywatela, a nie zaledwie osobę zamieszkującą to, czy inne miejsce na ziemi.

Ten konflikt ma długie i stare korzenie, wyrastające z tragicznego sporu Kreona i Antygony, z odwiecznego napięcia pomiędzy władzą a ludem. Ujawnia się nie tylko w podłości jednych i heroizmie drugich, ale w zatruwaniu niemal wszystkiego, każdej sfery życia, każdej relacji, w nieustannym antagonizowaniu i wznoszeniu barykad w poprzek rodzin, kolegów, sąsiadów.

Śledząc dramatyczną sytuację na Białorusi,…

…wczytując się w tekst sztuki Andrieja Kureichika, słyszymy wołanie o pomoc – „Nie Zostawiajcie Nas Samych”! Nieprzypadkowo na transparentach niesionych na białoruskich ulicach często widniały słowa miłości i SOLIDARNOŚCI. Sam Kureichik pisze: Patrząc na emocje, to rewolucja miłości i solidarności. To właśnie tym emocjom dał się porwać naród, dlatego że zmęczył się już ciągłą pedagogiką strachu, tym, że wokoło są sami wrogowie, że wszystko jest źle, że znajdujemy się w okrążonej twierdzy. Ludzie zechcieli zupełnie innego życia, radosnego i wesołego.

Spektakl, który Państwu prezentujemy…

…jest polską prapremierą sztuki białoruskiego dramaturga, ale przede wszystkim jest wyrazem naszej SOLIDARNOŚCI w sprzeciwie przeciw upokarzaniu obywateli Białorusi. Wtedy kiedy fasada białoruskiej demokracji legła w gruzach na ulice miast wyszli zdesperowani ludzie. Rządzący niezmiennie od 26 lat prezydent Aleksandr Łukaszenka rozkazał brutalnie tłumić ich protesty, a represje aparatu władzy dotknęły tysięcy obywateli. Niestety do dzisiaj błędne koło prześladowań porusza się nadal.

Jednymi z bardzo wielu, którzy ucierpieli, do których nam najbliżej, tych, których naszym spektaklem pragniemy szczególnie wesprzeć, w sposób, w jakim potrafimy najlepiej, są ludzie białoruskiego teatru. Teatry na Białorusi są od dawna pod nieustanną presją. Polityczna cenzura jest stałym elementem wpływającym na ich pracę. Białoruskie teatry są zamykane z powodów politycznych. Wielu ludzi białoruskiego teatru trafia na bruk albo do więzień. Przebieg ich aresztowań, przetrzymywanie w aresztach, przesłuchania, szybkie procesy, pozbawianie pracy oraz inne dotykające ich szykany i wyroki to życie, a nie scenariusz sztuki.

Pisze Kureichik: Zderzyliśmy się z tym, że teatr poszedł na pierwszy ogień i pierwszy został poddany represjom. Został zamknięty wielki Teatr Kupałowski, narodowy, 101 lat historii, najlepsi artyści Białorusi, ich wszystkich wyrzucili na bruk. Został zamknięty teatr w Grodnie, Teatr Opery i Baletu, ten, który praktycznie nigdy nie był zamykany. Nowy Teatr Dramatyczny zwolnił 15 artystów. Oni pierwsi ponieśli ofiary, dlatego że byli na samym ostrzu. Akcję z „Białorusią obrażoną” zaczęliśmy, jako akcję solidarności.

Andrei Kureichik tworzy w „Białorusi obrażonej” sztukę interwencyjną. Więcej w niej rzeczywistości niż fikcji. Jest w niej przemoc, strach, panika, ból, śmierć i determinacja. Wszystko, co krąży żyłach i tętnicach zrewoltowanej białoruskiej ulicy.

Realizacja „Białorusi obrażonej” w Teatrze Miejskim w Gliwicach…

ma formę Teatru Internetowego. Nie z powodu pandemii. Czy może być bowiem lepsze narzędzie, aby spektakl dotarł tam, gdzie jest najbardziej potrzebny, na Białoruś? Tam, gdzie teatry są zamknięte, gdzie dławi się głos twórców i publiczności? Czy jest lepsze narzędzie, żeby spektakl stał się znakiem SOLIDARNOŚCI — ludzi teatru w Polsce z ludźmi teatru na Białorusi? Przekazujcie sobie wiadomość o nim dalej, bo im więcej nas będzie, tym silniejszy i głośniejszy będzie nasz wspólny protest. Bo nie o artystyczne sprawy i gusta tutaj chodzi — powiedział Grzegorz Krawczyk, dyrektor Teatru Miejskiego w Gliwicach.

Reżyser sztuki, Jerzy Jan Połoński, przybliżając nam nieco kulisy produkcji mówi:

To zrealizowany jako tzw. Mastershot Teatr TV, z elementami umownymi, formalnymi, jak i prawie filmowymi wariacjami na temat. Sztuka Kureichika dzieje się symultanicznie w kilku miejscach. Będziemy wędrować z kamerą pomiędzy poszczególnymi fragmentami przestrzeni teatralnej, w której ulokowaliśmy naszą BIAŁORUŚ. W tym teatralnym labiryncie wszystko doskonale się ze sobą splata i wszystko jest bardzo ze sobą połączone. Mamy nadzieję, że polscy i białoruscy widzowie odczytają ten klucz i staną się bliskimi świadkami opowiadanych przez nas wydarzeń. Uważamy, że tak desperacka, otwarta i odważna wola wyrażenia sprzeciwu i szczere dążenie do demokratycznych zmian w kraju, który jest naszym bezpośrednim sąsiadem, a spora część jego obywateli zamieszkuje (również z powodów politycznych) nasz kraj, warta jest wszelkiej pomocy.

Premiera internetowa sztuki odbędzie się 10 grudnia, tuż przed kolejną rocznicą, wprowadzenia — przez innego samodzierżawcę — w naszym kraju stanu wojennego. Spektakl będzie dostępny nieodpłatnie, bez logowania zarówno na stronie internetowej teatru, jak i na jego kanale YouTube. Spektakl jest grany w języku polskim, ale z napisami w języku rosyjskim. Ze względu na treść sztuki, język i przedstawiane sytuacje zalecana dolna granica wieku widzów to 16 lat.

BIAŁORUŚ OBRAŻONA

Reżyseria i inscenizacja: Jerzy Jan Połoński
Muzyka: Marcin Partyka
Zdjęcia: Bartosz Dziuba, Tomasz Wypych
Montaż: Bartosz Dziuba
Dźwięk: Jacek Skorupa, Grzegorz Grocholski
Światło: Tomasz Wypych i Dariusz Biernat
Kierownik planu, efekty, pirotechnika: Marek Migdał
Inspicjent: Katarzyna Wysłucha

Występują:

Iga Bancewicz (członkini komitetu 2, dziewczyna 2, kobieta przy lustrze); Karolina Olga Burek (Nowa, kobieta przy lustrze); Antonina Federowicz (Pozytywna); Aleksandra Maj (Nauczycielka, kobieta przy lustrze), Anna Maria Moś (Masza, członkini komitetu 1, dziewczyna 1, kobieta przy lustrze); Rafał Domagała (kibol 2, chłop, milicjant 4); Mariusz Galilejczyk (Martwy); Cezary Jabłoński (Woźny, kibol 2, chłop, milicjant 2); Łukasz Kucharzewski (Sęp, chłop); Maciej Piasny (Młody, chłop); Krzysztof Prałat (Sasza, pan z komisji 2, kibol 4, chłop, Renat); Michał Wolny (kibol 5, chłop, pan z komisji 1, milicjant 3); Błażej Wójcik (Stary)

 W spektaklu wykorzystano elementy scenografii i kostiumy ze spektakli Teatru Miejskiego:
„Damy i Huzary” (Maria Kanigowska), „Plotka”(Iza Banaszek, Michalina Pawlak) , „Wpuść mnie” (scen. Paweł Brajczewski, Marika Wojciechowska), „Najmrodzki” (scen. Katarzyna Sankowska).